1. Za każdym razem, gdy widzicie napis "Pastelaria", zamknijcie oczy, zatkajcie uszy i uciekajcie po największym łuku, jaki jesteście w stanie zrobić, upewniając się wcześniej, czy podobnego napisu nie ma przypadkiem po drugiej stronie ulicy. (Wyjątek: jeśli dzisiaj nie jadłyście jeszcze pastel de nata - możecie spróbować wejść do tego strasznego miejsca, ale tylko na chwilę i z maksimum 95 centami w portfelu. Zapamiętajcie to dobrze i nie mówcie potem, że nie ostrzegałam!).
2. Nie zabierajcie ze sobą szpilek, bo i tak nie będziecie tu w nich chodzić. W Bairro Alto prędzej złamiecie obcas i/lub nogę niż przejdziecie w nich pięć metrów. W całej Portu

3. Jeśli w trakcie wakacji nie chcecie przytyć 100kg, przeanalizujcie dokładnie portugalskie menu. Pamiętajcie, że Portugalczycy zwykle jedzą kolację między 21:00 a 0:00 oraz że 80% dań serwowanych jest z frytkami lub z frytkami i ryżem (tak, tak), 95% mięs jest smażonych lub grillowanych, przed daniem głównym dostajecie stos chleba, oliwek i sera, a po kolacji, niezależnie czy macie jeszcze miejsce, czy nie, przynoszą wam owoce, ciasta, musy i lody. No i na koniec kawę, oczywiście, nawet jeśli właśnie wybija północ.
4. Jeśli macie niskie poczucie własnej wartości, oczy innego koloru niż brązowe, a wasze włosy są w odcienach brązu lub jestecie blondynkami (to chyba najlepsza pozycja startowa), wychodźcie na ulicę

lecę!
OdpowiedzUsuńZapraszam! :-)
OdpowiedzUsuńPatrzą tylko nie wzrokiem wygłodniałego wilka z językiem na zewnątrz.
OdpowiedzUsuńSą bardziej subtelni.